Twój schowekTwój koszyk
szukaj

Wiosna 2014

Dżendery złe i dobre

1 (655)

Dżendery złe i dobre

Liczba nonsensów wypowiedzianych ostatnio w sporze o gender jest olbrzymia. Jednak naszym autorom udało się znaleźć unikalną perspektywę – diagnozują złe i dobre strony „dżenderów”, odróżniają również niebezpieczeństwa rzeczywiste od urojonych. Warto przeczytać – nawet jeśli ktoś ma dosyć tego tematu.
Nie tylko z gender, ale i z władzą mamy problem. Nie opisujemy go jednak w kategoriach politycznych. Pytamy, po co jest władza i czy może mieć ludzką twarz. Czy władzę można porównać do tańca?
Czasem trzeba być przeciw. „Więziowa” tradycja dialogu i szukania tego, co łączy, nie oznacza zamykania oczu na realne zagrożenia. A wobec niektórych niebezpiecznych zjawisk w kulturze potrzebne są „prywatne egzorcyzmy”.
 

     
Zbigniew Nosowski
1Od redakcji
5Podziękowania dla Przyjaciół
     

Dżendery złe i dobre

   
Małgorzata Bilska
7Gender – za, a nawet przeciw
Marek Rymsza
19Razem na rzecz małżeństwa i rodziny?
Rewolucja kulturowa z gender w tle
Justyna Melonowska
34Człowiek – osoba czy jednostka?
Protokół rozbieżności dwóch antropologii
Sebastian Duda
47Bóg ma tylko gender
Ks. Andrzej Draguła
56Bez-wstyd Jezusa
Płeć Chrystusa a nasze zbawienie
Ewa Hołuszko
Katarzyna Jabłońska
67Boga nie okłamywałam
rozmowa
     
Kard. Gianfranco Ravasi
76Nota bene
Piękno jest powołaniem
     
Wojciech Eichelberger
Anna Karoń-Ostrowska
82Dziedziniec dialogu
Czy dusza ma płeć?
rozmowa
Agata Skowron-Nalborczyk
92Dzieci Abrahama
Dżihad genderowy
     
Michał Zioło OCSO
100Litery na piasku
S – jak sieć
Bohdan Zadura
107Nieprzydatność, Formalizm, Bilans
     

Problem z władzą

   
Jarosław Flis
111Po co jest władza
Jarema Piekutowski
119Władza jako taniec
Ewa Karabin
129Hierarchia bytów i niebytów
Ryszard Stocki
Iwona D. Bartczak
134Szukać sensu, nie gubiąc skuteczności
rozmowa
     
Alfred Marek Wierzbicki
142Kobiety Mykietyńskie, W drodze do Aten, Z Robertem Spaemannem
     
Marcin Gutowski
145Czytanie świata
Przecież tutaj jestem nikim
Alexander Kissler
152Europa z dwóch stron Odry
Kościół walczący
Co łączy trzech papieży
Zbigniew Nosowski
159Kościół przezroczysty
Co łączy trzech papieży
Przemysław Żurawski vel Grajewski
164Z drugiej strony Bugu
Majdan jak Kamieniec Podolski
Meandry Partnerstwa Wschodniego a bitwa o Ukrainę
Andrzej Friszke
176Historia
Wrogi element
Akademickie organizacje katolickie 1945-1949
     
Aleksander Hall
197Rzeczy (nie)pospolite
Polscy przyjaciele postępu
     

Czasem trzeba być przeciw

   
Jerzy Sosnowski
203Dosyć! Moje prywatne egzorcyzmy
Elżbieta Baniewicz
214Nie taki Kraków zacofany
Klata i jego Teatr Narodowy
Tomasz Wiścicki
221Mielone z Orfeusza i Eurydyki
     
Katarzyna Jabłońska
ks. Andrzej Luter
225Ksiądz z kobietą w kinie
Bo to dobry fachowiec jest
Wiesław Myśliwski
233Ziemia, woda i twarz
Paweł Czapczyk
236Książki najważniejsze
Pisanie Księgi
Anna Karoń-Ostrowska
240Jeżeli chodzi o miłość – jestem analfabetą
Elżbieta Adamiak
244Wybiórczość to nie zaleta
249W Galerii WIĘZI
Maciek Nabrdalik
Jerzy Sosnowski
250Eks post
Straszliwa dzieweczka
     
Numer w wersji papierowej:
24,99 zł 22,49 zł
dodaj do koszyka
dodaj do schowka
Numer w wersji e-book:
(format: pdf, Mobi, ePub)
18,45 zł
dodaj do koszyka
dodaj do schowka

Artykuł

WIĘŹ 1 (655) 2014

Agata Skowron-Nalborczyk

Dzieci Abrahama
Dżihad genderowy

Na początku ruch walki o prawa kobiet w świecie muzułmańskim pozostawał pod wpływami zachodnimi i pierwsze próby intelektualnej refleksji nad tym zagadnieniem również odbywały się wyraźnie według zachodnich wzorców. Nadal tak dzieje się w nurtach ateistycznym i sekularystycznym.

Jednak od lat 80. i 90. XX wieku pojawiają się próby redefinicji pojęcia „feminizm” i opisu zagadnienia z nie-zachodniej perspektywy, gdyż teorie, dyskurs i metody działania różnych odłamów feminizmu zachodniego nie są uważane za uniwersalne i odpowiednie dla każdego rodzaju społeczeństwa. Feministki islamistyczne w ogóle odrzucają ten termin. Zajnab al-Ghazali z Egiptu (1917–2005) nie pozwalała się nazywać feministką, głosiła bowiem pogląd, że islam daje kobiecie wszystkie prawa, od politycznych po rodzinne, i wystarczy go właściwie studiować – nie ma potrzeby walki o „wyzwolenie” kobiet.

Jednak są tacy, którzy widzą potrzebę bardziej radykalnej przemiany społeczeństw muzułmańskich i walki o rzeczywiste równouprawnienie w nich kobiet i mężczyzn, przy zachowaniu jednak tradycyjnych wartości, w tym znaczącej roli religii. Nie odrzucają oni etykiety „feminizm”, choć sytuują go w wymiarze religijnym i postulują stosowanie jego muzułmańskiej odmiany. Dlatego w ramach tego nurtu, feminizmu muzułmańskiego, pojawiła się nowa jego nazwa, bardzo muzułmańska – gender jihad, czyli dżihad genderowy.


To jest fragment artykułu. Pełny tekst - w kwartalniku WIĘŹ wiosna 2014 (dostępny także jako e-book).

wstecz

Copyright (c) Towarzystwo „WIĘŹ”
00-074 Warszawa, ul. Trębacka 3
e:mail: wiez@wiez.pl

Bez Ciebie nie przetrwa WIĘŹ! Jak możesz pomóc?