Twój schowekTwój koszyk
szukaj

Wiosna 2017

Sumienie, czyli godność

1 (667)

Sumienie, czyli godność

Sumienie jest najbardziej mną. Nazywane bywa busolą moralną, sędzią, świadkiem, strażnikiem, wewnętrznym głosem, najtajniejszym sanktuarium. A jaka jest społeczna rola sumienia? Jakie ma być jego miejsce w systemie prawnym?
      Zapraszamy też do kościelnego rachunku sumienia z głoszonej tradycyjnie zasady prymatu sumienia. Czy współcześni papieże wznieśliby toast za sumienie, w którym sami są umieszczeni na drugim miejscu – czyli za sumieniem, jak chciał bł. John Henry Newman?
      Wyruszamy również na poszukiwanie ludu – zarówno w polskiej historii, jak i, co trudniejsze, we współczesności. Czy tęsknota za „zdrowym, polskim ludem” – czymś odmiennym od „wyobcowanych elit” – to tylko zabieg ideolo- giczny, czy coś więcej? Gdzie jest dziś lud?

     
Zbigniew Nosowski
1Editorial
5Podziękowania dla Przyjaciół
     

Sumienie, czyli godność

   
Sebastian Duda
7Krótka historia sumienia
Andrzej Zoll
Zbigniew Nosowski
23Lustro sumienia
rozmowa
Michał Królikowski
Paweł Krupa OP
Cezary Żechowski
30Sumienie w czasach indywidualizmu
dyskusja
     
Krzysztof Siwczyk
44Jasnopis
     
Maciej Zięba OP
48Ruchliwa wysepka na brzegu wieczności
Chrześcijaństwo Tadeusza Mazowieckiego
Tadeusz Mazowiecki
62Historia
Notatka po zatrzymaniu w sosnowieckim areszcie
Andrzej Grajewski
64Areszt z podsłuchem na katedrę
Jędrzej Morawiecki
69Czytanie świata
Towarzystwo obrony rosyjskiej bajki
Aleksandra Chylewska-Tölle
76„Willkommensklasse”, czyli integracja po berlińsku
Paweł Kazanecki
84Z drugiej strony Bugu
„Krym nasz!” – i co dalej po trzech latach?
Piotr Sztompka
94Społeczeństwo dzieje się pomiędzy
Aleksander Hall
105Rzeczy (nie)pospolite
Polska demokracja może się jeszcze obronić
     

Toast za sumienie

   
Ks. Alfred Marek Wierzbicki
Zbigniew Nosowski
111Rachunek sumienia z prymatu sumienia
rozmowa
Ks. Stanisław Adamiak
121Patron sumienia
Ks. Andrzej Draguła
131Tolerancja, która boli
Jak nie wydłużać kolejki po klauzulę sumienia
     
Jaromir Brejdak
Ireneusz Ziemiński
ks. Andrzej Draguła
147Sumienie po „śmierci Boga”
dyskusja
     
Bohdan Zadura
157[nie powiesiłem jego portretu], Jeszcze nie zginęła, Happy end
     
Rabin Abraham Skórka
160Dzieci Abrahama
Żydzi i chrześcijanie w nowym świecie
Michał Zioło OCSO
166Litery na piasku
B – jak biblioteka
     

Gdzie jest lud?

   
Andrzej Mencwel
Sebastian Duda
173Z dziejów polskiej ludomanii
rozmowa
Jerzy Sosnowski
186W daremnym poszukiwaniu ludu
Łukasz Mańczyk
195Myślenice w bibliotece
     
Monika Winiarska
206Opowieść Ariadny, Zasady ruchu, Nowe narodziny
     
Martin Scorsese
Antonio Spadaro SJ
209Jak mówić o „Milczeniu”
rozmowa
Marta de Zuniga
226Książki
Katolicy wobec kryzysu demokracji liberalnej
Rimvydas Valatka
230Prowokacja Rūty Vanagaite
Grzegorz Pac
235Od odwagi ratowania do odwagi pojednania?
     
241W Galerii „Więzi”
Katarzyna Krajewska
Jerzy Sosnowski
242Na progu
Mów do mnie
     
Numer w wersji papierowej:
24,99 zł 22,49 zł
dodaj do koszyka
dodaj do schowka
Numer w wersji e-book:
(format: pdf, Mobi, ePub)
18,45 zł
dodaj do koszyka
dodaj do schowka

Artykuł

WIĘŹ 1 (667) 2017

Jaromir Brejdak, Ireneusz Ziemiński, ks. Andrzej Draguła

Sumienie po „śmierci Boga”

dyskusja

 


Ireneusz Ziemiński

Bliska jest mi osobiście koncepcja niemieckiego filozofa Ernsta Cassirera, który mówił, że odkrycie sumienia było odkryciem wolności i indywidualności jednostki ludzkiej, bo nikt inny nie może wejść do tej przestrzeni – czy ją nazwiemy sanktuarium, świętością czy sferą wolności. Nikt nie może mi tam niczego nakazać. Kiedy odkrywamy sumienie, to właściwie ani drugi człowiek, ani żadna instytucja, ani jakiekolwiek władze: państwowe, polityczne, społeczne czy kościelne nie mogą mi niczego nakazać – tu jestem całkowicie wolny. W związku z tym Cassirer skłonny był sądzić, a ja bym się z tym zgodził, że sumienie jest odkryciem indywidualnej podmiotowości każdego z nas. To nie musi być od razu przestrzeń debaty czy jakiegoś wadzenia się z Bogiem. Sumienie jest po prostu najbardziej mną. Pod taką definicją podpisałoby się zapewne wiele osób przyjmujących istnienie sumienia, ale z wyłączeniem kwestii Boga. […]

Jaromir Brejdak

Można odwołać się do dialogu pseudoplatońskiego „Hippiasz mniejszy”, w którym Sokrates obawia się powrotu do domu. Mówi: co mnie tam może spotkać? Jest tam świadek, który będzie ze mną rozmawiał, i tego boję się najbardziej. A nie chodzi o inną, zewnętrzną osobę. To świadek, który jest we mnie – jego właśnie boję się najbardziej.

Taki model sumienia jako świadka wewnętrznego akceptuje też Hannah Arendt. W jej książce „Myślenie” sumienie jest przedstawione jako produkt uboczny myślenia. Myślenie tam jest nie sądzeniem, lecz ustalaniem pewnych warunków brzegowych, w obrębie których można się potem poruszać. Sumienie natomiast to uświadomienie sobie: postąpiłem tak, a mogłem postąpić inaczej. I to jest ten sąd, który jest najbardziej bolesny. Tak uważa Sokrates, a za nim Hannah Arendt.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” wiosna 2017 (dostępnym także jako e-book).

wstecz

Copyright (c) Towarzystwo „WIĘŹ”
00-074 Warszawa, ul. Trębacka 3
e:mail: wiez@wiez.pl

Bez Ciebie nie przetrwa WIĘŹ! Jak możesz pomóc?