Twój schowekTwój koszyk
szukaj

Jesień 2017

Polityka społeczna po 500+

3 (669)

Polityka społeczna po 500+

Czy program 500+ to tylko polityka, czy rzeczywista troska społeczna? Jaki jest bilans tego programu po pierwszym roku? W jesiennej „Więzi” – rzeczowe komentarze ekspertów od polityki społecznej.

W 1517 r. wystąpienie augustiańskiego mnicha zainicjowało Reformację. Po 500 latach analizujemy motywacje Marcina Lutra i przyglądamy się współczesnemu luteranizmowi.

O co właściwie chodzi w dzisiejszych polskich sporach wokół teatru: o kwestie ideowe, artystyczne czy personalne? Czy teatr ma być barykadą? Jak ma znaleźć równowagę, balansując między estetyką a polityką? 

     
Zbigniew Nosowski
1Edytorial
5Podziękowania dla Przyjaciół
     

Polityka społeczna po 500+

   
Marek Rymsza
7Zrozumieć ten plus
Elżbieta Bojanowska
Ryszard Szarfenberg
Iga Magda
Joanna Krupska
16Bilans programu 500+
dyskusja
Rafał Bakalarczyk
32Za życiem – ale jak konkretnie
Zbigniew Nosowski
44I polityczna, i społeczna
     
Leszek Szaruga
47Wspólnota, Słoworzecz, Na wezwanie
     
Aleksandra Domańska
50Bohatyrowicze 2.0
Andrzej Friszke
57Historia
Lech Wałęsa pod sąd?
67Ocena prawna działalności Lecha Wałęsy.
Dokument MSW z 1983 r.
Marta Titaniec
71Czytanie świata
Dlaczego wy, biali, jesteście bogaci?
Joanna Konieczna-Sałamatin
78Z drugiej strony Bugu
W poszukiwaniu miliona Ukraińców
Bogumiła Berdychowska
92Patriarcha odchodzi
Aleksander Hall
99Rzeczy (nie)pospolite
Przesilenie lipcowe
     

Reformacja 500+

   
Bp Marcin Hintz
Zbigniew Nosowski
105Lutrowi podobały się Kościół w Polsce
rozmowa
Sebastian Duda
119Marcin Luter i kościelna pedagogika strachu
Monika Waluś
Kamila Wojciechowska
135Nie tylko litania luterańska
dyskusja
     
Maciej Papierski
145Wanderlust, Glosa do popołudnia
     
Massimiliano Signifredi
147Nota bene
Korytarze humanitarne - bezpieczeństwo i solidarność
Stanisław Krajewski
153Dzieci Abrahama
Od wrogości do pojednania.
Dialog międzyreligijny z perspektywy judaizmu
Joanna Petry-Mroczkowska
159Święta gościnność.
Louis Massignon - prorok dialogu z islamem
Piotr Bogalecki
167Dziedziniec dialogu
Przeprowadzki Boga.
O potrzebie myśli postsekularnej
Michał Zioło OCSO
180Litery na piasku
M - jak matecznik
     

Teatr – estetyka a polityka

   
Paweł Łysak
Janusz Majcherek
Jerzy Radziwiłowicz
187Kultura to nie stojąca woda
dyskusja
Szymon Spichalski
200Teatr jako barykada
Janusz Gajos
Katarzyna Jabłońska
ks. Andrzej Luter
209Stop! Właśnie tak ma być
rozmowa
     
Katarzyna Jabłońska
Ks. Andrzej Luter
220Ksiądz z kobietą w kinie
Odwaga jest kobietą?
Ks. Andrzej Draguła
226Książki
Teologia narodu bez teologii
Maciej Biskup OP
233W stronę światłą góry Tabor
Tomasz Stryjek
237Pionierska biografia
245W Galerii „Więzi”
Andrzej Georgiew
     
Julia Hartwig
246Co wczoraj jeszcze, Drzewo to dom, Nadzieja nasza jakże uporczywa
     
Jerzy Sosnowski
250Na progu
Kwestia stylu
     
Numer w wersji papierowej:
24,99 zł 22,49 zł
dodaj do koszyka
dodaj do schowka
Numer w wersji e-book:
(format: pdf, Mobi, ePub)
18,45 zł
dodaj do koszyka
dodaj do schowka

Artykuł

WIĘŹ 3 (669) 2017

Sebastian Duda

Marcin Luter i kościelna pedagogika strachu

Autorzy średniowiecznych podręczników spowiedzi zalecali, by rachunku sumienia nie ograniczać do siedmiu grzechów głównych. Ich zdaniem powinien on również odnosić się do przykazań Dekalogu oraz analizy postępków będących nadużyciem danych człowiekowi przez Stwórcę zmysłów. Czasem doradzano, by rachunek sumienia oprzeć na dwunastu artykułach wyznania wiary – Credo.


Zdarzały się podręczniki proponujące jeszcze większą w tym względzie drobiazgowość. Rachunek sumienia, by mógł być uczciwy i kompletny, należało przeprowadzać taż na podstawie ośmiu błogosławieństw, uczynków miłosierdzia co do ciała i duszy (w każdej z grup znajdowało się sześć bądź siedem odpowiednich postępków), czterech cnót kardynalnych oraz trzech cnót boskich (wiara, nadzieja, miłość). W XV w. teologowie zaczęli włączać do rachunku sumienia okoliczności związane z wykonywanym przez grzesznika zawodem oraz obowiązkami jego stanu (małżeńskiego, wolnego, zakonnego bądź kapłańskiego).

Skutek był taki, że lista występków możliwych do popełnienia stale się wydłużała. Wierni Kościoła czuli coraz bardziej, że nie mogą sprostać moralnym ideałom. Grzech czaił się wszędzie. Podczas spowiedzi kapłani – którzy samych siebie postrzegali na podobieństwo sędziów w trybunałach – wypytywali penitentów w nieskończoność. Oczekiwana ulga nadchodziła rzadko. Wierni po odbytej spowiedzi często wciąż czuli się winni. Nie znajdowali pocieszenia u księży, którzy sami uważali, że kondycja ludzka nieodwołalnie wiąże się z grzechem, a świętość mało komu jest dostępna. Człowiek – targany nieustannie żądzami w od początku zbrukanym ciele – przeznaczony był raczej na potępienie niż do zbawienia. Każda spowiedź mogła być tego niezbitym dowodem.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst – w kwartalniku „Więź” jesień 2017 (dostępnym także jako e-book).

wstecz

Copyright (c) Towarzystwo „WIĘŹ”
00-074 Warszawa, ul. Trębacka 3
e:mail: wiez@wiez.pl

Bez Ciebie nie przetrwa WIĘŹ! Jak możesz pomóc?