Twój schowekTwój koszyk
szukaj

Listopad 2006

Polski język, polska dusza

11 (577)

Polski język, polska dusza

Co język ma wspólnego z duszą? Niemało. Język jest przecież ekspresją naszej wrażliwości, naszych myśli i emocji. Język, którym mówimy i którego słuchamy, jest niechlujny, prostacki i brutalny. Nierzadko wcale nie służy porozumieniu, jest wręcz narzędziem jątrzenia i przemocy. Czyżby te choroby trawiły również naszą duszę? A gdyby tak zamilknąć, chociaż na jakiś czas, bo przecież „Nie musimy zawsze mówić, nie na każdych warunkach, jesteśmy ludźmi, a nie bandą orków!” – przekonuje pustelnica Miriam, która kilka lat temu złożyła ślub całkowitego milczenia i pragnie trwać w nim do śmierci?
     
Zbigniew Nosowski
2Od redakcji
     

PISANE NA GORĄCO

   
Zbigniew Nosowski
6Ani prawda, ani wyzwolenie
Tomasz Wiścicki
8Szafa przeciw demokracji
Grzegorz Pac
10Dzwon
     

Polski język, polska dusza

   
Wojciech Arkuszewski
Jarosław Gowin
Kazimierz M. Ujazdowski
14O polityce i nadziei – dyskusja
Andrzej Szmidt
25***[Wiele marzyłeś]
Wiesław Myśliwski
Janina Koźbiel
26Na granicy słowa – rozmowa
Natalia Gorbaniewska
Adam Pomorski
39Dusza przetłumaczona?
Eligiusz Szymanis
Bartłomiej Chaciński
Jerzy Sosnowski
49Pokaż język – dyskusja
Dominika Szczawińska-Ziemba
62Po prostu lubię ortografię. Wokół Festiwalu Języka Polskiego
Miriam od Krzyża
69Dlaczego milczę
Natalia Gorbaniewska
przełożył Adam Pomorski
78***[Dźwięk przeszkody znaczenia] • ***[„Za co”?...] • ***[Nie dość, że sny się wyczerpały] • ***[„Poetę daleko zaprowadzi słowo...”] • ***[Mowa rosyjska] • ***[Bez kresek, bez ogonków i
Piotr Wojciechowski
81Jeden świat, jeden mózg
Cnoty obywatelskie i parafialne
     

Z NAJNOWSZEJ HISTORII POLSKI

   
Michał Kazimierz Nowak
85Auschwitz: od chaosu do nowej kosmogonii
     

POLACY I ICH SĄSIEDZI

   
Michał Kurkiewicz
102Kronika wschodnia
     

KOŚCIÓŁ W ŚWIECIE

   
Józef Majewski
107Kronika religijna
     

PEJZAŻ KULTURALNY

   
Barbara Majewska
116O pięknie
Kalina Wojciechowska
118Mozart ekumeniczny
     

NAD KSIĄŻKAMI

   
Andrzej Friszke
123Pośrednik w wielkiej polityce
Krzysztof Kosiński
130Zalety historii niepolitycznej
ks. Jerzy Sikora
134Literatura spotkała się z religią
Aleksander Gomola
138Galeria obrazów wiecznej szczęśliwości
Jerzy Wocial
142Do czytania poleca
     
148Zmarli
Katarzyna Jabłońska
151Do zobaczenia. W pierwszą rocznicę śmierci Joanny Domańskiej
     
Julianna z Norwich
153Wszystko będzie dobrze
Trzy stopnie radości
Jerzy Sosnowski
155Eks Post
Mówić nie wprost
     

Listy do redakcji

   
Kazimierz Czapliński
159Różne okresy bezpieki
159Sprostowanie


     

Artykuł

WIĘŹ 11 (577) 2006

Julianna z Norwich

Wszystko będzie dobrze
Trzy stopnie radości

Potem nasz dobry Pan powiedział: „Dziękuję ci za twoje trudy, a zwłaszcza za twoją młodość”.

I w tym widzeniu mój rozum został podniesiony do nieba, gdzie zobaczyłam Pana naszego jakby władcę na swoim własnym dworze; i zaprosił On wszystkie umiłowane sługi i przyjaciół na uroczystą ucztę. Nie tak Go widziałam, jakoby zajmował jakieś miejsce w swoim domu; ale widziałam, że w tym domu królował i napełniał go weselem i radością, sam bez końca uszczęśliwiając i pocieszając swoich umiłowanych przyjaciół, bardzo poufale i z wielkim szacunkiem, cudowną melodią nieskończonej miłości i pięknem Swego błogosławionego Oblicza. To chwalebne Oblicze Boga napełnia niebo szczęściem i radością.

Bóg ukazał trzy stopnie radości, których dostąpi w niebie każda dusza, która na ziemi w jakimkolwiek stopniu chętnie Bogu służyła. Pierwszym jest zaszczytne podziękowanie, które człowiek otrzyma od Pana Boga, kiedy zostanie wyrwany z boleści. To podziękowanie jest tak wzniosłe i tak zaszczytne, że duszy zdaje się, iż tak ją wypełnia, jakby już nic więcej otrzymać nie była zdolna. Bo wydało mi się, że wszelkie cierpienia i cały trud, jaki ponoszą wszyscy żyjący ludzie, nie są warte tego zaszczytnego podziękowania, jakie otrzyma jeden człowiek, który chętnie służył Bogu. Drugim stopniem radości jest to, że wszystkie błogosławione istoty, które są w niebie, będą widziały to zaszczytne podziękowanie i Pan ukaże wszystkim, którzy są w niebie, jak ten człowiek Mu służył. Tu został mi ukazany taki przykład: jeśli król dziękuje swoim sługom, to jest to dla nich wielki zaszczyt, ale jeśli nadto tę sprawę ogłasza w swoim królestwie, to zaszczyt przez to wielce urasta. Po trzecie zaś, ta radość, tak nowa i tak uszczęśliwiająca, jaka była w chwili jej otrzymania, taka właśnie trwa bez końca.

I zobaczyłam – a poufale i słodko zostało mi to ukazane – że wiek każdego człowieka będzie ogłoszony w niebie. I będzie on nagrodzony za swoją chętną służbę i za swój czas. A szczególnie wiek tych, którzy chętnie i dobrowolnie oddają swoją młodość Bogu, bo otrzymają przewyższającą wszystko nagrodę i zdumiewające dziękczynienie.

Bo zobaczyłam, że ilekroć człowiek prawdziwie zwraca się do Boga – to za jeden dzień służby i za jej nieprzerwaną wolę otrzyma wszystkie te stopnie radości. Więc im lepiej miłująca dusza widzi tę łaskawość Boga, tym chętniej powinna Mu służyć przez wszystkie dni życia.

Tłum. Małgorzata Borkowska OSB
Widzenie VI. Rozdział 14.


wstecz

Copyright (c) Towarzystwo „WIĘŹ”
00-074 Warszawa, ul. Trębacka 3
e:mail: wiez@wiez.pl

Bez Ciebie nie przetrwa WIĘŹ! Jak możesz pomóc?