Twój schowekTwój koszyk
szukaj

Październik 2008

Ile w nas z Wojtyły

10 (600)

Ile w nas z Wojtyły

Czy Jan Paweł II był „z nas, Polaków”, czy raczej nas przerastał? Był wielki, bo był Polakiem; czy też był wielki, choć był Polakiem? Jak łączą się głębokie polskie zakorzenienie Karola Wojtyły i uniwersalność jego misji jako papieża? Jak ma się papieska wizja polskości do współczesnego społeczeństwa polskiego? O tym między innymi myślimy w sześćsetnym numerze WIĘZI, pytając – w trzydziestą rocznicę wyboru Jana Pawła II – ile w nas z Wojtyły.

     
Zbigniew Nosowski
1Od redakcji
     

Ile w nas z Wojtyły

   
Dariusz Karłowicz
Tomasz Łubieński
Andrzej Mencwel
Jerzy Sosnowski
5Jan Paweł II a polska dusza – dyskusja
Piotr Wojciechowski
21Powrót do Niegowici. Ile w nas Jana Pawła II
ks. Andrzej Draguła
28Pochwała kremówki
abp Henryk Hoser
Zbigniew Nosowski
39Papież-Polak widziany z Afryki – rozmowa
Maciej Przybyliński
49Wcale nie urodził się święty. Nauczyciele duchowi Karola Wojtyły
Dariusz Kosiński
57Performer. Jan Paweł II i polski teatr przemiany
66W Galerii WIĘZI
Andrzej Heldwein
Wojciech Kudyba
67Was wirst Du tun wenn Ich sterbe • *** Chowaj Mnie w nocy
Awraham B. Jehoszua
Elżbieta Kossewska
69Żyd pełny i częściowy – rozmowa
Andrzej Książek
75Życzenie • Z cyklu: zapomniane obrazy
     
7780-lecie Wojciecha Wieczorka
Bohdan Cywiński
78Chłopska pamięć. Nad „Życiorysami pokornych“
Jan Turnau
89Nasz święty Wojciech
Monika Waluś
90Złoty środek
Kaszel sumienia
     

Religia

   
Józef Majewski
92Kronika religijna
Kard. Marian Jaworski
101Dlaczego Kościół?
Wolność w Kościele
     

Historia

   
Paweł Sękowski
103Prasa francuska wobec wyboru kard. Wojtyły na papieża
     

Kultura

   
Kalina Wojciechowska
116Kuchnia HIP-isów
Barbara Majewska
121Malarstwo w ruchu
Katarzyna Jabłońska
ks. Andrzej Luter
124Ksiądz z kobietą w kinie
Trochę... bardzo inni
     
Paweł Kądziela
132Zmarli
Abp Henryk Muszyński
135Mieszkała w Biblii. Pożegnanie Anny Świderkówny
     

Książki

   
Krzysztof Dorosz
140Tajemnica dialogu
Mieczysław Sawicki
146Wielki Wybuch i Bóg
Andrzej Draguła
149Kościół, czyli Korporacja?
     
Jerzy Sosnowski
152Eks post
Po śladach olbrzyma. Trans-skrypcja
157wwwWIĘŹ
Nowości na naszej stronie internetowej
158Wspólna Radość Tory
     

Artykuł

WIĘŹ 10 (600) 2008

Monika Waluś

Złoty środek
Kaszel sumienia

Jesienny kaszel starszej córki przypomniał mi różne sposoby na chowanie dzieci w rodzinie. Jedni czekali, czy kaszel rozwinie się w zapalenie płuc – bo nie należy się ze sobą pieścić – i dopiero wtedy kładli delikwenta do łóżka. Inni, wprost przeciwnie, podnosili larum przy lada kaszlnięciu. Pamiętam też ciotkę, która nie robiła zamieszania, ale i rzadko w jej rodzinie zdarzało się, żeby ktoś poważnie chorował. Wiedziała, komu podać mleko z miodem, komu dać jakieś krople, syrop, komu postawić bańki – wszystko cicho, bez hałasu, w bardzo naturalny sposób.

Gdyby potrafić w tak naturalny sposób traktować nie tylko jesienny kaszel, ale to, co zabiera nam tak dużo czasu – czyli, oczywiście, porządki.

Sprzątanie to znakomity symbol życia duchowego. Ciągle trzeba od nowa… I nie należy bagatelizować drobiazgów, bo jak się je zaniedba, narastają i potrzebne są wielkie porządki, wielkie odgruzowania. Daje to wprawdzie poczucie, że „coś się stało”, ale przecież emocje i czas idą na to, co mogłoby dziać się cicho, niepostrzeżenie i nie zajmować w naszym życiu aż tyle miejsca. I byłaby przestrzeń, żeby działo się co innego...

Gdyby tak mieć odruch nie tylko sprzątania swego domu czy podwórka, ale także sprzątania swojego sumienia, bez dopuszczania do bałaganu. I gdyby pilnować tych niepozornych spraw, na które machamy ręką, których nie zauważamy albo odkładamy na później…. I gdyby nie żyć od sprzątania do sprzątania – sumienia czy domu – tylko robić je niejako przy okazji innych zdarzeń i czynności. Kultywować drobne sprzątanie, zamiast raz na jakiś czas wszczynać wielkie porządki. Gdyby w taki sposób przeżywać codzienność, z pewnością byłoby w niej miejsce na coś innego niż tylko – albo i przede wszystkim – leczenie zła.

A we wczorajszych nieszporach bizantyjskich wezwanie: „byśmy byli upodobnieni do Ciebie i noszący Ciebie”. Potrzebna więc przestrzeń – we mnie, wysprzątana, pusta, dobre miejsce, wolne ręce.

Monika Waluś

wstecz

Copyright (c) Towarzystwo „WIĘŹ”
00-074 Warszawa, ul. Trębacka 3
e:mail: wiez@wiez.pl

Bez Ciebie nie przetrwa WIĘŹ! Jak możesz pomóc?