Twój schowekTwój koszyk
szukaj

Styczeń 2012

Nihil(iści) novi?

1 (639)

Nihil(iści) novi?

Wielu Polaków od dawna tęskni za nową jakością w naszym życiu publicznym. Ja także do nich należę. Gdy jednak trzecią siłą polityczną w polskim Sejmie stał się Ruch Poparcia Palikota, ciężko westchnąłem, bo zdecydowanie nie o taką nową jakość mi chodziło…

Wraz z RPP na polską scenę polityczną dynamicznie wkroczył, jak to określił Aleksander Smolar, „czysty nihilizm”. I to demokratycznie usankcjonowany. Temu właśnie zjawisku postanowiliśmy się bliżej przyjrzeć w bieżącym numerze WIĘZI. Czy nihiliści od Palikota stanowią nowe wyzwanie, czy też nihil novi?

     
Zbigniew Nosowski
1Od redakcji
     

Nihil(iści) novi?

   
Jerzy Sosnowski
5Nihilizmu dzieje najnowsze
Krzysztof Dorosz
13Nicość i miłość
Miłosz Gałecki
Katarzyna Jabłońska
Cezary Gawryś
21Baśń zamiast metafiyzki
rozmowa
Zbigniew Nosowski
30Zapateryzm na Polskim Przedmieściu?
Powyborcze wyzwania dawne i nowe
Michał Gierycz
45Elastyczna aksjologia Unii Europejskiej
Źródło politycznej tożsamości czy źródło napięć?
ks. Andrzej Draguła
61Niewiara, czyli wybór nicości
Czy bunt przeciw Bogu jest ateizmem?
Jacek Filek
72Nowy zakład Pascala
     
77W Galerii WIĘZI:
Robert Wiącek
     

Forum

   
Miłosz Biedrzycki
78sznurki tak samo. tak, każdy sznurek; Hymn; rok zawinął ogonem i macha teraz krótkim
Abp Henryk Muszyński
Łukasz Dulęba
Marcin Pera
81Dialog, a nie walka
rozmowa
Piotr M. A. Cywiński
92Auschwitz – Europa – Asyż
Czy jest możliwa nadzieja w cieniu krematoriów?
Łukasz Grajewski
Mirosław Jankowiak
96Pińska szlachta
Halina Cychol
102Martwy sezon, Na rozdrożu
     
Monika Waluś
104Złoty środek:
Bilet ostatniej godziny
     

Wiara

   
Bp Andrzej Czaja
106Chrześcijaństwo przyszłości – znaki nadziei
     

Historia

   
Marcin Zaremba
116Narodziny chimery
Jak powstawał stereotyp żydokomuny
Zofia Przybysz
128W cieniu wielkich gett
     

Kultura

   
Andrzej Paszewski
132Selektywny zanik wrażliwości
Katarzyna Jabłońska
ks. Andrzej Luter
136Ksiądz z kobietą w kinie:
Dobro w zaklętym kręgu zła
     

Książki

   
Anna Piwkowska
145Mitologia odzyskana
Marcin Królik
148Arras sprzeczności
Tomasz Serwatka
151Polska według Aleksandra Halla
Anna Kałkowska
155Duszpasterz
     
Jerzy Sosnowski
160Eks post:
Proszę nie mruczeć!
165Zapraszamy na kolejny Zjazd Gnieźnieński
165Kieleckie spotkania w dialogu
166Kard. Kazimierz Nycz w WIĘZI
     
Numer w wersji e-book:
(format: pdf)
13,53 zł
dodaj do koszyka
dodaj do schowka

Artykuł

WIĘŹ 1 (639) 2012

Jacek Filek

Nowy zakład Pascala

Rozpocznę od przytoczenia świadectwa René Chateaubrianda:

Był niegdyś człowiek, co w dwunastym roku życia stworzył matematykę z kresek i kółek, w szesnastym – napisał najmędrszy traktat o stożkowych, jaki pojawił się od czasów starożytnych, w dziewiętnastym – wcielił w mechanizm naukę czysto pojęciową, w dwudziestym trzecim – dowiódł ważkości powietrza i obalił jeden z największych błędów fizyki starożytnej. Osiągnąwszy wiek, w którym inni zaledwie zaczynają się rodzić, zakończył zgłębianie nauk ludzkich, przekonał się o ich czczości i zwrócił się ku religii; od tej chwili aż do śmierci, co go dosięgła w trzydziestym dziewiątym roku życia, nie rozstawał się z chorobą i cierpieniem. Stworzył mowę Bossueta i Racine’a, ukazał niedościgłe wzory najzręczniejszej drwiny i nieodpartej argumentacji. W krótkich chwilach ulgi w cierpieniach rozwiązał dla rozrywki jeden z najtrudniejszych problemów geometrycznych i rzucił na papier myśli o najwyższych prawdach boskich i ludzkich. Ten przerażający geniusz zwał się Blaise Pascal.

Pascala (1623-1662) doświadczenie „czczości nauk” i zwrócenie się ku radykalnie postawionemu pytaniu o egzystencję ludzką ma w sobie coś z Sokratejskiego rozczarowania filozofią przyrody i postawienia kwestii człowieka. Ma natomiast większą siłę jako świadectwo, jest w końcu udziałem jednego z najwybitniejszych umysłów, jakie działały na polu nauki.

Pascal dobrze rozumiał, że największe nawet spotęgowanie aktywności intelektualnej nie jest w stanie spowodować samo z siebie najmniejszego choćby drgnienia serca czy woli. Doskonała jasność pojmowania zgoła woli nie skłania – wbrew temu, co sądził Kartezjusz – a raczej stanowić może dla niej przeszkodę. „Doskonała jasność posłużyłaby umysłowi – zgadza się Pascal, ale zaraz dodaje – a zaszkodziła woli”, tymczasem idzie właśnie o „nastrojenie” tej ostatniej.

Zwrot od matematyki i fizyki ku człowiekowi i problemowi jego rozstrzygania o swym życiu okazuje się jednak w przypadku Pascala zarazem zwrotem ku uczuciu. Błędnie jednak rozumieją Pascala ci, którzy sądzą, że zwrot ten jest zarazem odwrotem od rozumu.

Cały tekst w miesięczniku WIĘŹ nr 1/2012 (dostępny także w wersji elektronicznej jako e-book).

wstecz

Copyright (c) Towarzystwo „WIĘŹ”
00-074 Warszawa, ul. Trębacka 3
e:mail: wiez@wiez.pl

Bez Ciebie nie przetrwa WIĘŹ! Jak możesz pomóc?