Twój schowekTwój koszyk
szukaj

Wiosna 2015

Uniwersytet: usługi dla ludności

1 (659)

Uniwersytet: usługi dla ludności

Czy dzisiejszy uniwersytet to już tylko firma świadcząca usługi dla ludności? Jak uzdrowić szkoły wyższe chore na punktozę, grantozę i ankietozę? Kto dziś rządzi uczelnią: rektor czy algorytm?
Pytanie „po co wierzącym polityka?” należy do tych, na które nie ma jednej, dobrej na zawsze odpowiedzi. A może chrześcijanie powinni dziś w ogóle uwolnić się od politycznych złudzeń?
We współczesnej fantastyce, także polskiej, zaobserwować można sporo nawiązań do tradycji chrześcijańskiej. Czy ten rodzaj twórczości to otwieranie drzwi do wiary, czy może raczej – poprzez zaproszenie do nowej, „prawdziwszej” rzeczywistości – przejaw ulegania skłonnościom gnostyckim?
 

     
Zbigniew Nosowski
1Od redakcji
5Podziękowania dla Przyjaciół
     

Uniwersytet: usługi dla ludności

   
Jacek Hołówka
7Gdzie to dostojeństwo?
Jak zmienia się etos uniwersytetu
Maria Czerepaniak-Walczak
16Po pierwsze rentowność?
Odzyskiwanie edukacji uniwersyteckiej
Justyna Melonowska
26Wesołe jest życie adiunkta
O wiedzy dawniej i dziś
Anna Giza-Poleszczuk
Justyna Melonowska
Grzegorz Pac
32O co chodzi na uniwersytecie
rozmowa
     
Arsienij Tarkowski
przełożył Adam Pomorski
44Sny, [Jak Jezus z ramionami rozpietymi...], Pierwsze sam na sam
     
Hanna Sawicka
48Czytanie świata
Nigdy
Bogumiła Berdychowska
56Z drugiej strony Bugu
Chórzyści Putina
Piotr H. Kosicki
65Historia
Polskie personalizmy 1918-1948
Część 2: Rewolucyjny Mounier i jego polscy naśladowcy
Aleksander Hall
79Rzeczy (nie)pospolite
Chmury nad Europą
     

Po co wierzącym polityka

   
Sebastian Duda
85Królestwa Bożego nie ma na mapie
O konieczności uwolnienia się od politycznych złudzeń
Marek Rymsza
98Nie iść na wojnę, chronić dobro wspólne
O potrzebie publicznej obecności religii
Juliusz Gałkowski
111Ideowo, nie ideologicznie
O społecznych obowiązkach chrześcijan
Kamil Lipiński
119Poświęćmy się dla utopii
Chrześcijaństwo może być lewicowe
     
Rodrigo Guerra López
127Nota bene
Osobisty bilans synodu
Małgorzata Wałejko
133Nie-Dobra Nowina
Bóg polskich kazań
Ewa Kusz
141Kultura klerykalna a pedofilia
     
Alicja Rosé
152Simone Weil, Coś oczywistego
     
Ks. Grzegorz Strzelczyk
154Otwarta ortodoksja
Po co zbawienie? Po co Kościół?
Janusz Poniewierski
164Dzieci Abrahama
Papieska metanoia. Jak zmieniało się nauczanie Jana Pawła II o Żydach i judaizmie
Inga Iwasiów
Ks. Andrzej Draguła
Jerzy Madejski
169Dziedziniec dialogu
Potrzebujemy dudnienia w trumnę
Michał Zioło OCSO
181Litery na piasku
T – jak trauma
     

Fantastyka, teologia, gnoza

   
Ks. Stanisław Adamiak
187Czy chrzcić Marsjan? Polska fantastyka o Bogu
Jerzy Sosnowski
196Aerozol, boskie tchnienie
Sebastian Duda
208Fantasy – nowa postać gnozy?
     
Radosław Łukasiewicz
218Się wydawało, Rudy łysek
     
Katarzyna Jabłońska
Ks. Andrzej Luter
220Ksiądz z kobietą w kinie
Piękno i groza
Marcin Cielecki
227Książki
Ciało zamknięte w opisie
Jacek Borkowicz
232Czy intelektualista może być Kmicicem
Wojciech Surówka OP
237Wizja reformy – do reformy
     
241W Galerii WIĘZI
Olga Grabiwoda
Jerzy Sosnowski
242Eks post
Lista cnót mniemanych
     
Numer w wersji papierowej:
24,99 zł 22,49 zł
dodaj do koszyka
dodaj do schowka
Numer w wersji e-book:
(format: Mobi, ePub)
18,45 zł
dodaj do koszyka
dodaj do schowka

Artykuł

WIĘŹ 1 (659) 2015

Jacek Borkowicz

Czy intelektualista może być Kmicicem

Być może jest to kwestia braku zrozumienia historycznego kontekstu pewnych zjawisk – jest w końcu Kowalczyk literaturoznawcą, nie historykiem. Ale zrozumienia psychiki pokolenia, o którym pisze, jednakbym po nim oczekiwał. Tymczasem w książce Wena do polityki. O Giedroyciu i Mieroszewskim Kowalczyk – pisząc o Adolfie Bocheńskim, który w 1944 r. zginął pod Ankoną śmiercią bohatera – dziwi się jego brawurze, która ponoć nie pasuje do pisarza. Przypuszcza, że wrażliwy Bocheński, zgłaszając się do niebezpiecznych zadań, podświadomie szukał śmierci. Bo intelektualista przecież nie może być Kmicicem… A gdy wybuchło Powstanie Warszawskie, do odsieczowego desantu na wolskie barykady zgłosił się redaktor Jerzy Giedroyc. Dla mnie to bomba i wdzięczny jestem Kowalczykowi za wydobycie tego faktu. Sam autor jednak kwituje to pobłażliwym stwierdzeniem, że redaktor „nie do końca zdawał sobie sprawę z charakteru powstania, wyobrażał je sobie jako polskie Termopile, którymi ono nie było”.

To jest fragment artykułu. Pełny tekst - w kwartalniku „Więź” wiosna 2015 (dostępnym także jako e-book).

wstecz

Copyright (c) Towarzystwo „WIĘŹ”
00-074 Warszawa, ul. Trębacka 3
e:mail: wiez@wiez.pl

Bez Ciebie nie przetrwa WIĘŹ! Jak możesz pomóc?